RttS

forex3city

najlepsze jeszcze przed Tobą

RttS

Return to the Source - Metoda Inwestycyjna

Jeżeli nasze myśli krążą wokół określonych spraw, prędzej czy później przyciągną rozwiązanie. Możemy nazwać to potęgą podświadomości.

Około dwa lata temu postanowiłem zweryfikować metody swojego tradingu i siebie jako tradera. Zacząłem odwiedzać różne tematyczne fora dyskusyjne dotyczące inwestowania i "gry" na forexie. Nadażyła się też akurat wtedy okazja wzięcia udziału w szkoleniu mentoringowym prowadzonym przez Investio.pl, a konkretnie przez Marcina Tuszkiewicza i Andrzeja Haraburdę. Udział w tym trwającym półtora miesiąca kursie pomógł mi uporządkować to, co zamierzałem poddać weryfikacji. Miałem też nadzieję, że być może właśnie ta forma nabywania wiedzy - w tym bezpośredni kontakt z nauczycielem - przyniesie mi możliwość wniknięcia w używane przez moich Mentorów strategie. Nie pomyliłem się. Dziś od mentoringu minęło już wiele miesięcy, a ja wciąż regularnie prowadzę właściwej jakości dziennik transakcyjny, wniknąłem też w tajniki strategii Ichimoku Kinko Hyo. Dzięki odpowiedniemu podejściu i rozszerzeniu wiedzy dot. zjawisk związanych z psychologiczną stroną pracy tradera, można powiedzieć, że miałem wszystkie karty w ręku.

Dlaczego więc piszę o tym w czasie przeszłym? Co takiego się stało, że nie zatrzymałem się na tym etapie, choć trading według poznanych zasad przynosił mi finansowe korzyści?

W zasadzie do dalszego poszukiwania skłoniły mnie pytania, które pojawiły się kilka miesięcy po mentoringu i po zapoznaniu się z drugą częścią kursu Grzegorza Moskwy. Skoro wiele transakcji udawało się poprowadzić przy stosunku zysku do ryzyka (tak jak zaleca Greg) nawet 4:1, to czy na tym samym odcinku jaki pokonuje cena nie można byłoby otworzyć jeszcze jednej lub większej liczby transakcji. Przecież Greg o tym wspomina w swoich materiałach. Podaje nawet określone zasady zarządzania pozycją.

Ponownie zagłębiłem się w zasoby internetu. Wtedy dotarłem do metody MA33. Zapoznałem się też z założeniami sposobu piramidowania.

Nakładałem na wykres zawierający szablon z Ichimoku średnią MA33 i inwestując zgodnie z zasadami IKH (Ichimoku Kinko Hyo), segregowałem wejścia w transakcję stosując MA33 jako dodatkowy filtr. Powyżej screen Szwajcara. A poniżej MA 33 na wykresie IKH. Moje szanse wzrosły. Zacząłem otwierać transakcje tylko w kierunku zgodnym z tym co "pokazywała" granica MA33. Jeżeli otwierałem transakcje długie zgodnie z sygnałem Ichimoku cena musiała się znajdować wyłącznie nad MA33, natomiast transakcje krótkie otwierałem wyłącznie wtedy, gdy był sygnał z Ichimoku na short i cena dodatkowo znajdowała się poniżej MA33. To był ogromny postęp. W zasadzie ten mariaż spowodował lepszą jakość wejść, mniejszy SL i dzięki temu w efekcie mniejszy drowdawn (obsunięcie kapitału).

Ale to jeszcze nie RttS...

Pojawiły się kolejne pytania. Czy można pracować wyłącznie na MA33? Czy tak jak mówi Szwajcar wystarczy ten jeden wskaźnik na wykresie?

Jeśli ma się wprawne oko i doświadczenie, wypatrzenie korekty nie stanowi żadnego problemu. Ja z czystego wykresu nie potrafię tego wyczytać. Oczywiście po czasie, kiedy patrzę na już historyczny wykres to żaden kłopot dla mnie żeby wskazac trend i wyłuskac z niego impulsy i korekty. Ale po czasie ...

A inwestuje się przecież na "żywym " rynku... Potrzebowałem jakiegoś pomocnika. Dotychczas rolę polegającą na wyznaczaniu zakresu TP i SL pełniło IKH i MML (linie Murreya). Szukałem jednak metody, która "pokazywałaby" czy cena w danym miejscu zawróci, czy pójdzie dalej, a jeśli tak to gdzie się zatrzyma, żeby nastąpił zwrot? Każdy znający podstawy inwestowania, powie, że to proste i bedzie miał rację. Mamy przecież do dyspozycji strefy wsparcia i oporu. Genialne ... Tylko że są to strefy szerokie czasem na kilkanaście pipsów, w których cena może "zabalować dłuższą chwilę". Ja potrzebowałem jak najwęższej strefy.

Kolejne poszukiwania wskazały na metodę Zero Line. Stosowałem ją z powodzeniem przez kolejne kilka miesięcy. Ciekawe jest to, że bardzo dobrze sprawdzała się nawet na wykresie M1. Dodałem związane z nią wskaźniki do wykresu IKH. Czego chcieć więcej?

Wtedy Paweł "Szwajcar" w swoich wypowiedziach na Facebook stwierdził, że MA 33 nie jest uniwersalna i niejednokrotnie wskazywał na różne inne średnie ułożone na różnych TFach. Rozpoczęły się eksperymenty. Jakie średnie najlepiej pasują do konkretnego instrumentu. Poświęciłem mnóstwo pracy na doprecyzowanie tych elementów. Nie podniosło to jednak w znaczny sposób wyników tradingu. Czyżby ślepa uliczka?

Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek nad tymi traderami, którzy nie używają na wykresie żadnych wskaźników? Mam dla nich szacunek pomieszany z podziwem. Zastanawiając się nad ich sposobem "widzenia" wykresu wpadłem na kilka "banalnych" elementów. O jednym wspominałem wyżej. Wsparcia i opory. Dlaczego "banalnych"? Strefy S/R są niejednokrotnie widoczne gołym okiem. Wystarczy zaznaczyć je prostokątem lub linią. To miejsca, w których cena albo zawracała, albo przekraczała je idąc dalej do poziomów ważniejszych. Przykład na screenie poniżej.

Proste, prawda? Co dalej trzeba zrobić, żeby wejść w transakcję? Cierpliwie poczekać, aż cena dojdzie do któregoś z zaznaczonych poziomów.

Tak, wiem ... cierpliwość. To chyba jedyna cecha, której nie mam w nadmiarze. Warto jednak nad nią pracować. Zatrzymajmy się jednakże w tym miejscu, żeby poświęcić chwilkę zmianie, bez której trading jest balansowaniem nad przepaścią i przybiera często formę niekontrolowanego przymusu.

Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego tracisz na forex? Co powoduje, że w kilka godzina od rana, na sesji londyńskiej masz ładny zysk, a potem nie potrafisz odejść od komputera i chcąc jeszcze bardziej poprawić wynik dokonujesz kolejnych transakcji, które w efekcie "zjadają" zysk i jeszcze nie rzadko kaleczą kapitał. Tryumf, zwycięstwo przeradzają się w złość na samego siebie i frustrację. Padają zapewnienia i obietnice, że "... następnym razem już tak nie zrobię, miałem w końcu tyle nauczek...". Zjawisko jest różnie definiowane i określane najczęściej mianem overtradingu. To jeden z demonów na drodze do dojrzałości tradera.

To co teraz powiem jest bardzo ważne i bezpośrednio związane ze strefami S/R, cierpliwością itp. (Postaram się nie filozofować).

Każda rzecz, sytuacja czy informacja jakie napotykamy w swoim życiu oddziałuje na nas w określony sposób. W jaki? I to jest bardzo ciekawe. Oddziałuje w sposób ściśle związany z naszą zdolnością postrzegania świata (otoczenia). Zagmatwałem? Chodzi o to, że często docierają do nas informacje, którym od razu przypisujemy pewne określone właściwości (uczucia, emocje, konkretne działania). Te właściwości są znowu związane z wzorcami jakie nabywaliśmy od dzieciństwa i wciąż nabywamy.

A gdyby okazało się, że na skutek pewnych sytuacji, przyswojone wzorce nie są właściwe?

Że pewne poglądy (swego rodzaju "umysłowe kody", które mamy "wdrukowane" w umyśle tak na prawdę działają na naszą szkodę. A co jeśli są związane z tradingiem? :) Zasada jest chyba prosta ... wytropić i wyeliminować.

 

I teraz wracamy do screena. Kilka miesięcy temu myślałem, że potrzebna mi jest nie strefa (prostokąt) S/R, ale jak najcieńsza, jak najbardziej precyzyjna "kreska". Dziś wiem, że owa "kreska" zdarza się bardzo rzadko. A skoro strefy S/R mają swoją grubość i nic tego parametru nie zmieni (nawet doprecyzowanie wejścia z dużego interwału na niższymTFie) to po co kopać się z koniem? Trzeba zmienić inny parametr. Jaki? Zmniejszyć wielkość pozycji. Uff :) Ameryki w konserwach nie odkryłem. A jednak ...

 

Jeżeli masz kłopoty finansowe w swoim życiu, albo chcesz szybko "dorobić się" dużych pieniędzy, nigdy nie będziesz wchodził w transakcję rozsądną wielkością pozycji i nigdy nie zapanujesz nad overtradingiem. Każda metoda działania będzie kończyła się fiaskiem i stratami finansowymi. Dlaczego? Bo wciąż będzie towarzyszyć Ci adrenalina. (Adrenalina to substancja, która wydziela się w sytuacjach wystąpienia silnych emocji. Pod jej wpływem organizm jest gotowy na ekstremalny wysiłek). Wszystko super, jeśli masz właśnie przebiec do mety sprintem. A jeśli w takim stanie swojego organizmu przeglądasz wykresy i za chwilę masz wejść w transakcje? Lepiej odpuścić wtedy inwestowanie. Powód jest prosty. Pod wpływem tej substancji, nasza percepcja (postrzeganie) jest znacznie ograniczona. Nie dostrzegamy na monitorze tego, co zazwyczaj obserwujemy "bez adrenaliny". Zawężone jest pole widzenia, upośledzona jest zdolność podejmowania rozsądnych i korzystnych decyzji. Czy więc w takim stanie warto jest ryzykować swoje pieniądze?

Spróbuj przemyśleć swoją sytuację i zacznij tradować "bez ciśnienia", bez presji. Jeśli to osiągniesz w miażdżąco przeważającej liczbie transakcji będziesz wygrywać. I żeby na razie zakończyć temat psychologii, nie zaczynaj inwestowania z dużym kapitałem. Dobre jest np. aż! 1000 zł., żeby można było otwierać transakcje na DAX ;) W każdym razie inwestowanie na relatywnie nie wysokim kapitale nie niesie ze sobą tak silnej presji jak np. przy kwocie 10 tys. lub więcej. Oczywiście wszystko zależy od zasobności Twojego portfela, ale warto zaczynać od niewielkiego kapitału.

 

Wracamy do metody. Dzięki idei TJS poznałem świetnych traderów i metody jakimi posługują się w zmaganiach z rynkiem. W efekcie powstało coś co na wykresie wygląda tak.

Na wykresie możemy odnaleźć następujące elementy:

- strefy S/R

- strefy MZ

- swing 1

- swing 2

- średnia 144.

 

Średnia 144 została zapożyczona z metody, jaką posluguje się autor bloga Socialtrader - Marcin Szczur. Uważam, że wyniki jego badań to lektura obowiązkowa każdego tradera, który szuka maksimum skuteczności i prostoty.

Strefy MZ zostały zaczerpnięte z opracowania innego genialnego tradera - MightyOne. Jego koncepcja nosi nazwę ZERO LINE.

Strefy S/R (wsparcie i opór), a także obydwa rodzaje swingów posiada w standardowym arsenale platforma MT4. To zestaw pierwszy.

 

Tajemnicą jest ... brak tajemnicy.

 

Poniżej kilka screenów. (Bardziej szczegółowy opis znajdziesz w przygotowywanych nowych stronach tego serwisu).

 

Poziomy S/R

Strefy mocy

Odpowiednie dla danego instrumentu średnie.

To wystarczy ... żeby zarabiać. W najbliższym czasie dalsze szczegóły i screeny z zagrań na rzeczywistym rynku.

Zastrzeżenie. Treści przedstawione w serwisie są prywatnymi opiniami autora i stanowią zapis jego pracy. Nie stanowią natomiast rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne i ewentualne szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszych artykułów zawartych w serwisie www.forex3city.eu

 

Wszystkie prawa zastrzeżone. Copyright by forex3city 2017.